Jak w młodym wieku wejść do branży IT? – Zuzanna Fiedorczuk. Wywiad.

Udostępnij:
Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on google
Share on email
Share on reddit

Dzisiaj rozmawiamy z Zuzanną Fiedorczuk na temat jej przygody z rynkiem IT. Zuzanna opowiada o tym, skąd wzięło się jej zainteresowanie tą branżą i jak w tak młodym wieku do niej trafiła. Poruszamy także tematy związane z postrzeganiem kobiet w IT i tym, iż programista to tylko jedno z wielu możliwych stanowisk w tej branży.

Zuzanna Fiedorczuk – Związana z branżą IT od najmłodszych lat. 

Redaktor portalu tech-nowinki.pl: W jakim wieku zaczęłaś przygodę z IT?

Zuzanna Fiedorczuk: Zainteresowanie tematem pojawiło się jeszcze w liceum, kiedy wypadało się już zastanowić, w jakim kierunku pójść po ukończeniu szkoły średniej – czyli było to w wieku około 16 lat. 

Dlaczego akurat IT? Od czego konkretnie zaczęłaś?

Na pomysł IT wpadłam w sumie trochę przypadkiem – nie była to moja pasja od dziecka i nie urodziłam się z laptopem w ręku jak większość pasjonatów informatyki. Mój starszy brat interesował się programowaniem, budowaniem stron internetowych i aplikacji. Spędzał przy tym masę czasu, czego wcześniej kompletnie nie rozumiałam. W końcu zapytałam go z ciekawości, jak to możliwe, że te zawiłe kolorowe kody na ekranie zamieniają się ostatecznie w stronę internetową czy też aplikację webową – to była dla mnie czarna magia. Brat trochę mi ten temat przybliżył, wyjaśnił podstawowe kwestie i podesłał kilka podstawowych kursów, od których mogłabym zacząć, aby dowiedzieć się czegoś więcej. Spróbowałam, zrobiłam kilka takich kursów i przyznam, że od razu mnie to pochłonęło. Rok później zawitałam w progi politechniki na wydziale informatyki. Od samego początku studiów chciałam zdobywać doświadczenie praktyczne. Dlatego zaczęłam szukać pracy lub zleceń. 

Czyli zaczynałaś jako freelencer?

Tak. Na początku studiów zaczęłam szukać już pracy. Jak już mówiłam, chciałam zdobyć doświadczenie praktyczne, a w branży IT jest ono najważniejsze. W tamtym czasie akurat nie było o to ciężko, wręcz roiło się od ofert dorywczej pracy w IT dla studentów choćby na pół etatu, aczkolwiek ja potrzebowałam jednak większej elastycznych godzin pracy – postanowiłam więc zacząć działać jako freelancer programista, aby zdobyć już pierwsze portfolio. Myślałam, że najciężej będzie pozyskać pierwszych klientów – w końcu kto zaufa osobie bez doświadczenia? Ale wbrew początkowym obawom wcale nie było tak ciężko – szczęśliwie trafiałam na osoby bardzo chętne pomóc komuś, kto dopiero się uczy.

Doszło potem do takiego momentu, gdzie miałam tych zleceń za dużo. Wtedy postanowiłam pomóc moim znajomym ze studiów, którzy także potrzebowali praktyczniejszego doświadczenia – po prostu oddawałam im klientów. Z czasem sama coraz mniej programowałam, a coraz więcej “rekrutowałam” znajomych do pozyskiwanych zleceń. Zdałam sobie także sprawę, iż lepiej czuję się właśnie w takiej roli, mój ekstrawertyczny charakter także miał wtedy większe pole do popisu. Powoli przekonywałam się, że może jednak samo programowanie nie jest do końca dla mnie. Wkrótce potem zostałam tzw. headhunter’em programistów w sporej firmie IT. Prowadzi ona także działalność edukacyjną – umożliwia młodym osobom zdobycie doświadczenia w branży IT. Aktualnie rekrutuję właśnie takie osoby do nowych projektów, z którymi zgłaszają się do nas klienci.

Dobrze rozumiem, że teraz rekrutujesz nie programistów z doświadczeniem, ale osoby z potencjałem do takiej roli?

Dokładnie tak. Poszukuję zdolnych osób z chęcią nabycia praktycznych umiejętności w temacie tworzenia stron internetowych i pomagam im pozyskać pierwsze realizacje do portfolio. Tutaj też pojawia się też moje drugie zadanie w codziennej pracy – szukam także osób, które potrzebują strony internetowej i chciałyby wesprzeć młodych ludzi w zdobyciu doświadczenia, a ich projekty przekazuję naszym studentom do realizacji.

Czyli pomagasz też osobom, które potrzebują strony internetowej?

Zgadza się. Często zdarza się, iż początkujący przedsiębiorcy mają ograniczony budżet na stworzenie strony, która jednak w tych czasach jest niezbędna – wtedy wkraczamy my wraz z naszymi studentami, którzy potrzebują portfolio i mogą stworzyć taką stronę bezpłatnie. Z takiej współpracy wynika korzyść dla obu stron – klient zyskuje stronę internetową na własność, a nasz student doświadczenie i portfolio.

I robicie to naprawdę za darmo?

Naprawdę. Za pracę studenta nie ma żadnych opłat (o ile projekt mieści się w ramach programu nauczania studentów) – trzeba tylko zainwestować w hosting, a go pomagamy załatwić od naszego partnera. Bez hostingu jak wiadomo strona internetowa nie będzie w ogóle funkcjonować. 

Co do wieku – słyszałem, że jesteś jedną z najmłodszych osób w Twojej firmie? Nie przeszkadza Ci to w codziennej pracy?

Zgadza się. Tak się złożyło, że wśród kobiet jestem akurat najmłodsza. Absolutnie mi to nie przeszkadza na co dzień w pracy. Obecnie sytuacja w IT jest o tyle komfortowa, że faktycznie stereotypy odnośnie płci i wieku odchodzą w niepamięć. To już nie te dwa czynniki decydują o wartości danej osoby w pracy, a doświadczenie i umiejętności, a te staram się na bieżąco poszerzać.

Zmieńmy temat i porozmawiajmy chwilę o kobietach w IT. Dużo macie kursantek?

Wbrew powszechnym stereotypom branża IT wcale nie jest tylko dla mężczyzn i jestem tego żywym dowodem 😉 W Akademii nie patrzymy na płeć rekrutując nowych kursantów i kursantki – dla nas ważne są umiejętności i chęć nauki. Mimo wszystko nadal przeważają mężczyźni, ale mogę powiedzieć, iż dziewczyny stanowią ok 25% naszych kursantów, z czego bardzo się cieszę! Ważne jest, aby przełamywać stereotypy i pokazywać, że kobiety mogą znaleźć swoje miejsce w IT.

Jaką radę dałabyś kobietom chcącym zacząć przygodę z IT?

Najważniejsze jest to, aby nie zwracać uwagi na utarte (i krzywdzące!) przekonania społeczne o tym, iż kobiety nie nadają się do pracy w IT. 

Warto także pamiętać, że praca w IT to wiele różnych obszarów – nie tylko programowanie. Warto zapoznać się z szerokim spektrum innych stanowisk – ja aktualnie już nie programuję na codzień, strony i aplikacje także tworzę raczej od święta, a jednak na codzień pracuję w IT – już nie jako developer, a jako rekruterka. Jest bardzo dużo innych ciekawych stanowisk w tej branży – można zostać Project Manager’em, testerem oprogramowania, analitykiem itd. – możliwości jest mnóstwo, trzeba tylko poszukać czegoś fajnego dla siebie. Zwłaszcza, że branża IT jest otwarta na nowe, świeże umysły – warto zaryzykować i do niej wejść, bo daje zdecydowanie więcej możliwości niż jakakolwiek inna.

Pamiętajcie także o praktycznym doświadczeniu – w tej branży liczy się praktyka, a nie sucha teoria, dlatego szukajcie praktycznych kursów i szkoleń – one dadzą wam najwięcej 🙂

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Zuzanna Fiedorczuk

Branżą IT zaczęła interesować się w wieku 16 lat i tak pozostało do dziś. Zaczynała od programowania,  pracowała jako w freelancerka, jednak ze względu na swój ekstrawertyczny charakter i potrzebę pracy z ludźmi zmieniła ścieżkę kariery. Dziś jest headhunter’ką w branży IT i zajmuje się poszukiwaniem młodych talentów w tej dziedzinie.

Zuzannę znajdziesz też na LinkedIn: LINK

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Gdzie chcesz, abyśmy wysłali Ci Twojego eBooka?

Podaj swój adres email poniżej…